ROSNĄCY DOSTĘP DO INFORMACJI

Rosnący dostęp do informacji, niemal powszechny w krajach czołówki, czyni te problemy ważnymi i pilnymi. Nie chodzi jednak o jakiś „społeczny odbiór informaty­ki” jako nauki (to interesuje kandydatów na studia informatyczne), ale całokształt spraw związanych — mówiąc szerzej — z telematyką (francuskie połączenie teleko­munikacji z informatyką; ta ostatnia w języku angielskim to raczej Computer science). Stąd pojęcie — adekwatne do epoki Internetu — społeczeństwa telematycznego. Można dodać na podstawie tych wywodów, że sensowne jest mówienie o rewo­lucji informacyjnej 0Information revolutioń), w kontekście takich terminów, jak rewolucja (mikro)elektroniczna, rewolucja telekomunikacyjna itp.

WIELKA ROLA SZKOŁY

Wielka w tym rola szkoły, szkolnictwa wyższego, dokształcania, mediów, popularyzacji, informatycznych doświadczeń (z komputerem, oprogramo­waniem, Internetem, telepracą itp.).Warto pamiętać, iż informatyka, podobnie jak np. matematyka w zaawansowanej postaci, nie ma większych szans na rychłe czy pełne upowszechnienie. Informatycz­na świadomość społeczna będzie rozłożona nierówno wśród ludzi. Praktyczne stoso­wanie informatyki wiąże się też z kwestią kwalifikacji zawodowych, specjalności,  uprawnień informatyków (i odpowiednich instytucji), a także z ich etyką zawodo­wą. Pojawiają się w tym kontekście sprawy przestępstw komputerowych, hackerów. Etykę wiąże się jednak nie tyle z samą informatyką, ile z komputerami, przekazem informacji, nawigowaniem w Internecie.

KADRY INFORMATYCZNE

Jed­nak co znaczy, że„kadry informatyczne są wyznacznikiem podnoszenia świadomo­ści informatycznej w społeczeństwie”? Czy chodzi tu o świadomość informatyczną społeczeństwa (co jest wątpliwym, jak wskazywano, pojęciem)? Czy też np. chodzi 0  to, iż w świadomości społecznej, szeroko rozumianej, można wydzielić jej część związaną z wiedzą informatyczną. Wiedza ta może promieniować i „przekraczać granice” innych dziedzin i obszarów, ale nie wydaje się, aby mogła wypełnić całą świadomość społeczną. Chodzi de facto o część świadomości związaną z pewną (informatyczną) wiedzą, która jest rezultatem edukacji, popularyzacji, doświadczeń ludzi itp. A zatem, im więcej tych „rzeczy”, tym „informatyczność” świadomości społecznej większa.

UPOWSZECHNIENIE INFORMATYKI

Jest to upowszechnienie informatyki nie tyle jako nauki (chociaż także), ile sprzętu, oprogramowania, umiejętności (oraz pewnych koniecznych ram organi- zacyjno-instytucjonalnych, np. kawiarenek internetowych, szkolnych pracowni komputerowych, centrów techniki obliczeniowej). Można mówić sensownie o infor­matycznej edukacji społeczeństwa (tak jak np. o ekonomicznej czy medycznej). Znajduje się tu zatem odniesienie do wiedzy (informatyka jest jej częścią jako dyscyplina nauki). W pojęciu „społeczeństwo wiedzy” (knowledge society) czy „społeczeństwo oparte na wiedzy” (biowledge-based society) informatyczność (wkład informatyki) tkwi implicite; podobnie w pojęciu „gospodarka oparta na wie­dzy” (knowledge-based economy). Oczywiście, z wiedzą związane jest również np. kształcenie kadr informatycz­nych (czy też informatyków i innych specjalistów związanych z informatyzacją).

SZEROKIE ROZUMIENIE

Skoro nie ma, jak wskazano wcześniej, społeczeństwa informatycznego, to i nie ma świadomości informatycznej, czyli społeczeństwa tak uświadomionego informa­tycznie, iż cecha ta stałaby się jego głównym wyróżnikiem. Natomiast powszechnie ^ się definiuje społeczeństwo informacyjne jako takie, które w przeważającej mierze zajmuje się produkowaniem, przetwarzaniem, magazynowaniem i aplikacjami in­formacji (a nie informatyki, która jednak w tych procesach odgrywa istotną rolę). Oczywiście, można mówić o informatyzacji społeczeństwa, gospodarki, usług, sił zbrojnych, administracji publicznej itp. Proces informatyzacji może być rozumiany szeroko — jako wdrażanie i dyfuzja hardware’u i software’u wszędzie, gdzie to możliwe.

KWESTIA ZRÓŻNICOWAŃ

Z kolei społeczeństwo globalnej informacji jako pojęcie w gruncie rzeczy abstra­huje od kwestii zróżnicowań społecznych, akcentując globalność informacji. Może oznaczać po prostu każde społeczeństwo (nie zaś globalne), które obecnie znajduje się w świecie globalnej informacji. Są zatem różne społeczeństwa i jest globalna in­formacja.  Powstaje jednak pytanie, czy ma się do czynienia z globalną siecią informacyjną (czyli global infostructure),globalnymi infostradami itp., czy też globalnym społe­czeństwem sieciowym (global network society, global net society). Sieciowość może się odnosić i do systemów informacyjnych, i do społeczeństwa (funkcjonującego, ko­munikującego się w pewien sposób — sieciowo oraz będącego „w sieci”.

 

OGROMNE RÓŻNICE POZIOMÓW

Niejasne jest również, co to jest globalne społeczeństwo informacyjne (global in- formation society), chyba że myśli się o powszechnej informatyzacji społeczeństwa światowego. Czyż jednak ogromne różnice poziomów pozwalają mówić o jednym globalnym społeczeństwie (nawet w poszczególnych społeczeństwach zróżnicowanie bywa ogromne)? A więc może globalne społeczeństwo informacyjne (GSI) jako po­jęcie odzwierciedla proces, „proces stawania się”, trend, kierunek. Innymi słowy, GSI to „ jednostka” nabierająca cech społeczeństwa informacyjnego, wykazująca tenden­cję do ich dalszego rozwoju itd. (mimo wszelkich zróżnicowań, niekoniecznie male­jących). GSI może być też używane w sensie abstrakcyjnym oraz jako generalizacja tego, co się dzieje w poszczególnych, zwłaszcza zaawansowanych technicznie i bo­gatych, społeczeństwach (zachodnich de facto).

ZORIENTOWANIE NA PRZYSZŁOŚĆ

Im społeczeństwo jest bardziej świadomościowo zorientowane na przyszłość, tym więcej tych ostatnich elementów. Społeczeństwa odstające w wyścigu cywilizacyj­nym (dziś jego motorem jest faktyczny determinizm techniczny) mogą co najwyżej imitować działania i świadomość światowych pionierów, choć mogą mieć wizjone­rów (jak np. S. Lem)czy polityków konstruujących przyszłość informacyjną (jak M. Bangemann, komisarz UE i autor raportu nt. budowy społeczeństwa informacyj­nego w; Europie). Oczywiście, prawdziwi pionierzy świadomości informacyjnej pochodzą z krajów czołówki — np. D. Bell, Y. Masuda, a z polityków — A. Gore. W krajach opóźnionych (jak obszar Europy Wschodniej) podobnych teoretyków i po­lityków po prostu nie ma. Jest tam więc negatywne sprzężenie zwrotne.